Jak nie zostać internetowym menelem.

Jak nie zostać internetowym menelem.

Wyobraź sobie, że zaspałeś. Wstajesz szybko ubierasz się w brudne, niewyprasowane ciuchy, które akurat leżały od tygodnia na fotelu. Spieszysz się, więc bez mycia zębów, wybiegasz z domu. 

Może, jeśli masz trochę szczęścia, akurat w schowku samochodu masz dezodorant, więc pryskasz się nim obficie. Taki nieogolony, intensywnie pachnący i spóźniony wbiegasz na spotkanie z klientem…

Jesteś bizneswoman? To wyobraź sobie nieogolone nogi spod dziurawych pończoch, zbyt mocny makijaż, próbujący ukryć nieprzespaną noc i złamane obcasy w szpilkach. Teraz postaw się w butach klienta czyli drugiej strony tego spotkania. Jaka będzie Twoja reakcja?

Brzmi nieprawdopodobnie? No właśnie. Prawda jest taka, że na naszym rozmówcy chcemy zrobić jak najlepsze wrażenie. Pokazujemy się z najlepszej strony - dbając o prezencję: ubiór i sposób wypowiedzi. Wszystkie elementy powinny być nienaganne.

Zatem w świecie online chcesz być niechlujny czy elegancki?

Możesz teraz całą sytuację spotkania przełożyć na płaszczyznę wirtualną. Klienci wchodząc na stronę internetową będą oceniać Twoją firmę tak, jakby oceniali Ciebie na spotkaniu. Od ich pierwszego wrażenia będzie zależało czy skorzystają z Twoich usług. 

Dlatego strona www jest często nazywana wizytówką w sieci. Zadbaj o nią i zwróć uwagę na to jak jest odbierana przez użytkowników. Możesz przeprowadzić ankietę, zapytać wprost klientów czy widzieli i jak oceniają Twoją stronę oraz sam sprawdzić najważniejsze elementy takie jak:

  • responsywność
  • cel strony
  • CTA
  • optymalizacja strony www
  • spójność strony
Trzy ekrany urządzeń wyświetlają ten sam układ strony internetowej w szerokościach 360 px (telefon komórkowy), 800 px (tablet) i 1420 px (komputer stacjonarny), pokazując responsywny projekt. Słowo RESPONSYWNOŚĆ znajduje się powyżej pogrubionym czarnym tekstem.

Responsywność strony internetowej.

Ważnym, zwłaszcza w obecnych czasach, aspektem strony www jest jej responsywność. Funkcja RWD (z ang. Responsive Web Design) pozwala na poprawne wyświetlanie strony bez względu na urządzenie na jakim jest przeglądana.

Zwróć uwagę także na to, jak treści i obrazy wyświetlają się np. na smartphone’ach. Ściana treści jest trudna do przeczytania dla użytkownika, męczy wzrok i jest mało przyjazna.

Warto dodać obrazki które przełamują treść, rozdzielacze w postaci linii bądź też inne elementy które na stronach z dużą ilością treści ułatwią czytanie a na pozostałych pozwolą ważnym elementom przejąć centralną część pozwalając jej "oddychać". 

Zobacz jak zadbać o responsywność strony internetowej w osobnym artykule. 

Warto pamiętać, że bardzo często użytkownicy trafiają na stronę z telefonu. To nie zawsze musi być większość, wszystko zależy od branży i sposobu pozyskiwania ruchu ale ignorowanie mobile zwykle kończy się utratą części klientów.

Jeśli przyciski są zbyt małe, tekst trudny do przeczytania, a elementy nachodzą na siebie użytkownik nie będzie się z tym męczył (chyba, że bardzo mu zależy, ale po co to utrudniać), tylko po prostu wyjdzie.

Każde takie wyjście to potencjalny klient, który nawet nie miał szansy zapoznać się z Twoją ofertą. Responsywność to więc nie tylko kwestia wyglądu, ale realny wpływ na skuteczność strony i liczbę zapytań.

Jednocześnie samo podejście mobile first nie zawsze jest właściwe w niektórych przypadkach może wręcz ograniczać projekt i sposób prezentacji treści. Jeśli chcesz zrozumieć, kiedy ma to sens, a kiedy nie, zajrzyj do artykułu o tym, dlaczego mobile first nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem.

Grafika przedstawiająca listę kontrolną z trzema celami: zwiększenie sprzedaży o 5%, zwiększenie liczby potencjalnych klientów o 21% i zwiększenie ruchu w witrynie o 20%. Po prawej stronie znajdują się ilustrowane dokumenty i spinacz.

Cel strony.

Czy wiesz jaki cel ma spełniać Twoja strona internetowa? Bez jasno zdefiniowanego i mierzonego celu nie jesteś w stanie zweryfikować skuteczności strony www

Cel nie może brzmieć „chcę mieć stronę”. Lepszy będzie np. wzrost liczby zapytań o 20% albo wzrost liczby telefonów z witryny o 10% w ciągu 3 miesięcy. Czyli konkretny mierzalny i ustalony w czasie.

Dlatego, jeśli jeszcze nie zaplanowałeś celów, zrób to czym prędzej, ustaw wskaźniki efektywności i zapisz obecne wyniki, żeby mieć dane do porównania i analizy.

Jeśli nie wiesz, jak prowadzić użytkownika do działania, sprawdź też, jak cele strony wpływają na jej układ, komunikaty i wezwania do działania.


Cta - czyli wezwanie do działania.

Równie ważne jak mierzalne cele jest jasne wezwanie do działania (z ang. Call To Action) na stronie. Twój klient (użytkownik) powinien w prosty sposób móc sfinalizować cel swojej wizyty. W wielu stronach, które analizuję, problemem nie jest brak ruchu, tylko brak jasnego CTA. 

Zadbaj o to, żeby strona była intuicyjna i łatwa w nawigacji. Jeśli sprzedajesz produkty naturalnym CTA będzie „dodaj do koszyka” lub „kup teraz”. 

Jeśli zbierasz leady zachęć do uzupełnienia formularza. A jeśli najważniejszy jest kontakt telefoniczny postaw na widoczne „zadzwoń” w kluczowych miejscach strony. Zrób ten numer klikalny i mierzalne aby wiedzieć, że działa lub daj osobny numer telefonu używany tylko na stronie aby wiedzieć, że to z niej do ciebie się kontaktują.

Wezwanie do działania powinno pojawiać się praktycznie na każdej podstronie. Bez niego strona bardzo szybko staje się ślepą uliczką użytkownik wejdzie, przeczyta i… nic z tym nie zrobi.

Takie ślepe uliczki to jedna z częstszych przyczyn utraty potencjalnych klientów, szczególnie na stronach takich jak 404 czy słabo zaprojektowane podstrony usługowe. Jeśli chcesz zobaczyć, jak je identyfikować i eliminować, zajrzyj do artykułu o ślepych uliczkach na stronach internetowych.

Samo CTA to jednak nie wszystko - jeśli użytkownik nie rozumie, co dokładnie się stanie po kliknięciu albo nie widzi w tym dla siebie wartości, po prostu tego nie zrobi. Dlatego dobre wezwanie do działania powinno być konkretne, widoczne i osadzone w kontekście całej strony.

Wezwanie do działania warto dodatkowo wzmocnić mikrointerakcjami - szczególnie tam, gdzie użytkownik powinien dostać jasny sygnał, że coś się wydarzyło. Dzięki temu nie zastanawia się, czy kliknięcie zostało zarejestrowane, tylko ma pewność, że wykonał kolejny krok.

Ilustracja przedstawiająca postać superbohatera w żółtej pelerynie z paskiem postępu i napisem LOADING... na żółto-białym tle. Czarne kropki unoszą się nad paskiem postępu.

Optymalizacja strony www.

Optymalizacja to obszerny proces na stronie. Obejmuje wiele różnych obszarów, ale już na pierwszy rzut oka można zweryfikować np. prędkość ładowania strony. Pamiętaj, że masz dosłownie parę sekund, aby zainteresować klienta tym co oferujesz. 

Jeśli strona ładuje się zbyt wolno, a wczytywane elementy tworzą efekt np. skaczącej strony - możesz stracić potencjalnego klienta. 

Oprócz testu wzrokowego istnieje wiele narzędzi internetowych, które pomogą zmierzyć prędkość ładowania strony i wskażą obszary wymagające optymalizacji. Część z nich będzie wymagała pracy programisty/webmastera.

Sama estetyka nie wystarczy - jeśli witryna działa wolno, użytkownik często rezygnuje jeszcze przed kontaktem, dlatego warto też sprawdzić, co spowalnia stronę internetową i jak to poprawić.

Ilustracja przedstawiająca stronę internetową z zakupami garniturów po lewej stronie oraz osobę ubraną w garnitur i żółty kask budowlany po prawej stronie, stojącą na biało-żółtym tle.

Spójność strony z marką.

Tak, jak nie zakłada się kowbojek do balowej sukni, tak gafą jest niespójność w identyfikacji wizualnej. Strona internetowa nie powinna odstawać od pozostałych elementów w brandingu. Firmowe kolory, czcionki, logo, zdjęcia i inne materiały graficzne powinny tworzyć całość. 

Klienci często poszukują informacji o firmie online np. po wcześniejszym otrzymaniu wizytówki lub ulotki. Jeśli to, co znajdą na stronie internetowej będzie odbiegało od wcześniejszej komunikacji, narażasz się na negatywny odbiór Twojej firmy, a także na rezygnację z Twoich usług lub produktów, bo użytkownik uzna, że odwiedził niewłaściwą stronę internetową. 

Sprawdź swoją wizytówkę w sieci, upewnij się czy  Twój wygląd online nie powoduje utraty klientów. Jeśli uważasz, że tak - skontaktuj się z nami, chętnie damy kilka wskazówek jak szybko to naprawić.

Osoba w żółtym kasku pracuje na laptopie. Z laptopa płyną ilustrowane papiery z obrazami i tekstem. Polskie słowa copywriter, publikacje i aktualizacja treści na żółtym i białym tle.

Aktualizacje strony internetowej.

Dobra strona jest ogarnięta, wygląda jak pełnoprawny członek społeczeństwa - taki, za którego nie musisz się już wstydzić. Tylko, że to nie jest stan na zawsze. 

Strona, o którą przestajesz dbać, prędzej czy później zaczyna wracać na stare tory. Brak aktualizacji - nie tylko technologicznych, ale też treści - sprawia, że znowu zaczyna być postrzegana gorzej. 

Jeśli od 6–12 miesięcy nic nie zmieniło się ani w treści, ani w ofercie, użytkownik może zacząć odbierać stronę jako porzuconą, daje to często prosty sygnał dla użytkownika: coś tu jest nie tak. A w skrajnym przypadku pojawia się myśl: „czy ta firma w ogóle jeszcze istnieje?”. 

To samo widzą wyszukiwarki. Strona, na której nic się nie zmienia, przestaje być dla nich aktualna i powoli zaczyna spadać w wynikach. A powrót z takich spadków zwykle nie jest szybki ani łatwy. 

Regularna aktualizacja strony internetowej, zarówno pod kątem technicznym, jak i treści to jeden z podstawowych elementów jej utrzymania i widoczności w Google. Nawet drobne zmiany, nowe treści czy aktualizacja oferty pokazują, że strona żyje i nadal jest rozwijana.

Szybki test: czy Twoja strona działa?

Nie potrzebujesz audytu za kilka tysięcy, żeby wstępnie ocenić swoją stronę. Wystarczy kilka prostych pytań:

  • Czy w ciągu 5 sekund wiadomo, czym się zajmujesz i dla kogo jest Twoja oferta?
  • Czy na stronie jest jedno, wyraźne wezwanie do działania (CTA), które prowadzi użytkownika dalej?
  • Czy strona działa poprawnie na telefonie i nie „rozjeżdża się” na mniejszych ekranach?
  • Czy ładuje się szybko i nie zniechęca już na starcie?
  • Czy coś było na niej aktualizowane w ostatnich miesiącach?
  • Czy strona wygląda estetycznie i jest spójna z marką?

Jeśli na część z tych pytań odpowiedź brzmi „nie”  to znak, że problem nie leży w braku klientów, tylko w samej stronie.


FAQ

Jak sprawdzić, czy moja strona działa?

Sprawdź:

  • czy generuje zapytania
  • czy użytkownicy wykonują akcje
  • czy masz dane (Analytics, Search Console)
Dlaczego strona internetowa nie generuje zapytań?

Najczęściej przez brak celu, brak treści odpowiadających na potrzeby użytkownika i brak analizy danych.

Jak często aktualizować stronę?

Regularnie - minimum kilka razy w roku, a w przypadku SEO i treści częściej.

Adam Anlauf
Adam Anlauf

CEO

O autorze.

Od lat związany z szeroko rozumianą informatyką. Pierwszą stronę stworzyłem w liceum, za co otrzymałem wyróżnienie.

Ciągle uczę się, aby dorównać tempu rozwoju nowoczesnych technologii łącząc je z wiedzą o psychologii aby zwiększać skuteczność stron i aplikacji internetowych.