Etapy projektowania strony internetowej - 6 najważniejszych.
Powiedzmy sobie wprost być może Twoja firma wcale nie potrzebuje strony internetowej. W końcu masz media społecznościowe: możesz tam publikować, komunikować się z klientami i na pierwszy rzut oka to wystarcza.
Zanim jednak zamkniesz ten artykuł, odpowiedz sobie na jedno pytanie: na ile jesteś właścicielem tych kanałów, a na ile tylko „gościem”?
Budowanie widoczności wyłącznie w social mediach często przypomina stawianie domu na cudzej działce - działa, dopóki właściciel terenu nie zmieni zasad a wtedy zaczyna się zabawa (np. jak FB obciął zasięgi stronom firmowym).
Do tego dochodzą ograniczenia wyglądu - musisz się przecież ograniczyć do odpowiednich wymiarów i nie masz swobody układu a na koniec jeśli dasz treści na zdjęcia to zasięg umrze całkowicie.
I jasne nie każda firma potrzebuje rozbudowanego serwisu. Czasami wystarczy prosta wizytówka, a czasami potrzebna jest bardziej złożona struktura. (Jeśli chcesz zobaczyć, jakie są opcje, zajrzyj do artykułu o rodzajach stron internetowych).
Niezależnie od tego, czy tworzysz pierwszą stronę, czy rozwijasz istniejący serwis, warto zrobić to z głową. Dlatego przeprowadzę Cię przez najważniejsze etapy tworzenia strony, tak, żeby nie tylko „była”, ale faktycznie działała.
Ustalenie podstawowych założeń i celów strony
Tworzenie strony bez określenia założeń to trochę jak strzelanie na oślep - coś może trafisz, ale raczej przypadkiem niż świadomie, a jak trafisz to nie zawsze to co chcesz.
Na tym etapie nie zaczynamy jeszcze pracy przy komputerze (poza notatkami czy analizą po spotkaniu). Skupiamy się na rozmowie: o celach, grupie docelowej i samym biznesie - czym się zajmuje i jak przełożyć to na stronę internetową.
Chodzi o to, żeby zrozumieć nie tylko co ma znaleźć się na stronie, ale przede wszystkim dla kogo i dlaczego. Dopiero mając tę wiedzę, można projektować stronę, która realnie odpowiada na potrzeby użytkowników - uwzględniając skąd trafiają i z jaką intencją.
Bo łatwo jest zrobić piękną stronę na start - stronę główną, nie zdając sobie sprawy, że nasza osoba częściej trafi na wpis niż tam.
Proces ten nie jest pisaniem książki i przesadnie długi ale potrafi on odpowiedzieć na pytania, na które często nie wiesz, że potrzebowałeś odpowiedzi.
Analiza i planowanie
To pierwsze spotkanie robocze, podczas którego ustalamy, co działa, a co nie szczególnie jeśli strona już istnieje.
Rozmawiamy o firmie: jej historii, założeniach, celach i trudnościach. Równie ważne jest zrozumienie klientów kim są, czego szukają i jak wpisują się w cele, które strona ma realizować.
Architektura informacji
O AI słyszałeś pewnie sporo, ale tym razem chodzi o coś zupełnie innego. W tym kontekście mówimy o sposobie ułożenia treści i relacjach między nimi.
Strona internetowa działa trochę jak książka - ma określony układ, który prowadzi użytkownika do konkretnego wniosku lub działania. Teraz wyobraź sobie stronę, która zaczyna się od „zadzwoń”, zamiast najpierw potwierdzić, że jesteś w dobrym miejscu i że firma faktycznie rozwiąże Twój problem. Coś tu się nie spina.
Architektura informacji ma właśnie temu zapobiec. Porządkuje treści, określa ich hierarchię i prowadzi użytkownika krok po kroku — od wejścia na stronę aż do celu.
W jej skład wchodzi m.in.:
- klasyfikacja treści
- struktura menu
- zależności między sekcjami
- nazewnictwo (czyli jak nazywasz rzeczy, żeby były zrozumiałe dla użytkownika)
- grupowanie treści w logiczne bloki
Dobrze zaprojektowana architektura sprawia, że użytkownik nie musi się zastanawiać, co zrobić dalej - po prostu wie, gdzie kliknąć i czego się spodziewać.
User flow customer journey i cele użytkownika.
Jak wspomniałem wcześniej, strona internetowa nie jest bytem samym w sobie - jest częścią procesu marketingowego lub sprzedażowego. Użytkownicy trafiają na nią z różnych źródeł i z różnymi motywacjami.
Ktoś, kto wchodzi z wyszukiwarki, zazwyczaj szuka konkretnego rozwiązania. Z kolei osoba, która trafiła z social mediów, często dopiero poznaje temat i potrzebuje więcej kontekstu. To dwa różne scenariusze - i strona powinna na oba odpowiadać.
Dlatego rozróżniamy dwa podejścia:
Customer journey (mapa podróży użytkownika)
To szersze spojrzenie - pokazuje, jak użytkownik trafia na stronę, co robi wcześniej i co dzieje się po wyjściu. Uwzględnia kontekst, emocje i etap decyzji.
User flow (ścieżka użytkownika)
To już konkret na poziomie strony - czyli jak użytkownik porusza się po serwisie i jakie kroki wykonuje, np. od wejścia na stronę główną do wysłania formularza.
Oba elementy są potrzebne, żeby zrozumieć, jak użytkownik osiąga swój cel i w jaki sposób strona może mu w tym pomóc na każdym etapie.
Bez tego łatwo stworzyć stronę, która technicznie działa, ale nie prowadzi użytkownika do żadnego konkretnego działania.
Wireframes i układ funkcji
Po przejściu wcześniejszych etapów pojawia się moment, w którym tworzy się wireframes - czyli uproszczone szkice strony. Pokazują układ treści, rozmieszczenie sekcji i funkcji, ale bez skupiania się na wyglądzie.
Ich celem jest szybkie sprawdzenie, czy to, co zostało wypracowane do tej pory, ma sens w praktyce. Zamiast od razu inwestować w design i wdrożenie, najpierw testujesz logikę działania strony.
Na tym etapie można już wstępnie sprawdzać zachowanie użytkowników i reagować na zmiany przy minimalnym koszcie - zanim pojawią się droższe poprawki na późniejszych etapach.
Copywriting
Na tym etapie zaczyna się praca nad treścią nie tylko tym, co ma być napisane, ale przede wszystkim jak.
To moment, w którym założenia, cele i struktura strony są przekładane na konkretne komunikaty: nagłówki, opisy, sekcje sprzedażowe i wezwania do działania.
Dobrze przygotowany copywriting odpowiada na pytania użytkownika, rozwiewa jego wątpliwości i prowadzi go dalej zamiast zostawiać go z ogólnikami.
To też etap, na którym dopasowuje się język do odbiorcy. Inaczej komunikuje się oferta do osoby, która dopiero poznaje temat, a inaczej do kogoś, kto jest już blisko decyzji.
W praktyce dobrze widać to na przykładach. Przy jednym z projektów klient miał w nagłówku: „przywróć sobie radość życia, pozbądź się bólu i cierpienia”
Na pierwszy rzut oka brzmi dobrze. Problem w tym, że zakłada, że odbiorca szuka pomocy dla siebie.
Tymczasem część użytkowników trafia na stronę, szukając wsparcia dla bliskiej osoby partnera, rodzica czy dziecka. W takim przypadku komunikat przestaje być trafny.
Zmiana jednego słowa usunięcie „sobie” sprawia, że przekaz staje się szerszy i bardziej dopasowany do różnych sytuacji, w jakich znajduje się użytkownik.
Design strony – projekt wizualny.
Po etapie koncepcyjnym przechodzimy do projektowania - momentu, w którym wszystkie wcześniejsze założenia zaczynają mieć formę wizualną.
To tutaj układ treści, funkcje i komunikacja są przekładane na konkretny wygląd strony: kolory, typografię, zdjęcia i sposób prezentacji informacji.
Uwaga
Często pojawia się pytanie: co powinno być pierwsze — treść czy grafika?
W praktyce najczęściej zaczynamy od treści, bo to ona niesie przekaz, a design jest jego wzmocnieniem.
Zdarzają się jednak sytuacje, w których trzeba dopasować treść do istniejącego wyglądu np. przy redesignie. I to też jest w porządku gdyż redesign może mieć inne wymagania niż.
W projektowaniu wykorzystuje się m.in.:
- kolory firmowe
- logo i elementy identyfikacji wizualnej
- zdjęcia i materiały graficzne
Celem jest stworzenie spójnej całości, która nie tylko dobrze wygląda, ale prowadzi użytkownika do konkretnego działania.
Na tym etapie często powstają również moodboardy tj. zestawy inspiracji, które pomagają określić klimat i emocje, jakie ma wywoływać strona. Nie ograniczają one się tylko do innych stron internetowych - mogą pochodzić z plakatów, fotografii czy dzieł sztuki.
Prototypowanie
Nie traktuję tego jako osobnego etapu, ponieważ najczęściej powstaje w tym samym narzędziu co projekt graficzny.
Prototypowanie pozwala pokazać, jak strona będzie działać nie tylko jak ma wyglądać. Obejmuje przejścia między podstronami, interakcje, animacje i sposób reagowania interfejsu na działania użytkownika (np: interakcje na przyciskach, polach formularza).
Dzięki temu zarówno klient, jak i programiści widzą możliwie wierne odwzorowanie finalnego efektu jeszcze przed rozpoczęciem wdrożenia. Etap ten często eliminuje nieporozumienia jeszcze przed kodowaniem.
Kodowanie – wdrażanie projektu.
Projekt jest gotowy: mamy treści, układ, interakcje i wygląd. Teraz trzeba to przełożyć na działającą stronę internetową.
Ten etap to nie tylko „przepisanie” projektu graficznego na kod. Obejmuje też szereg rzeczy, których użytkownik nie widzi bezpośrednio, ale bardzo szybko odczuje… jeśli coś pójdzie nie tak.
Core Web Vitals
Same odczucie szybkości strony bywa mylące czasami coś wydaje się wolne, mimo że technicznie działa poprawnie, i odwrotnie. Dlatego oprócz wrażeń użytkownika patrzy się też na konkretne metryki.
Jedną z nich są Core Web Vitals zestaw wskaźników, które pomagają ocenić, jak strona działa w praktyce i gdzie można ją poprawić.
Dotyczą m.in.:
- czasu ładowania kluczowych elementów
- stabilności układu (czy coś „przeskakuje” podczas ładowania)
- momentu, w którym strona zaczyna reagować na działania użytkownika
Dobrze wdrożona strona minimalizuje sytuacje, w których użytkownik klika przycisk, który jeszcze nie działa, albo trafia w inny element, bo layout się przesunął.
Performance budget
Performance budget to zestaw limitów dotyczących wielkości i szybkości strony. Dzięki temu już na etapie wdrożenia wiadomo, ile zasobów można użyć, żeby nie pogorszyć wydajności. Bez takich ograniczeń strona bardzo szybko „puchnie” i traci na szybkości działania.
Mówić krótko już na tym etapie ustalasz limity ile strona może “ważyć”
Dostępność WCAG
Kiedyś dostępność stron dla osób z ograniczeniami wzroku czy innymi trudnościami kończyła się często na wrzuceniu skryptu, który po kliknięciu zmieniał stronę w zestaw żółto-czarno-czerwonych kontrastów. Technicznie „działało”, w praktyce trudno było z tego korzystać i wyglądało okropnie.
Dzisiaj można podejść do tego znacznie lepiej. Strona może dostosowywać się do preferencji użytkownika ustawionych w systemie lub przeglądarce np. trybu wysokiego kontrastu, powiększonego tekstu czy ograniczenia animacji. Dzięki temu zmiany są naturalne i nie psują całego wyglądu strony.
WCAG to nie tylko „fajnie mieć”. W wielu branżach to realny wymóg szczególnie w sektorze publicznym czy usługach dostępnych szeroko dla użytkowników.
Dlatego warto uwzględnić dostępność już na etapie wdrożenia. Późniejsze poprawki często oznaczają powrót do kodu albo stosowanie półśrodków, które pogarszają wygląd i działanie strony
Schema
O schemacie danych napisałem osobny artykuł, więc tutaj tylko krótko czym jest i dlaczego warto o nim pamiętać.
Schema to ustrukturyzowane dane, które pomagają wyszukiwarkom zrozumieć, z jakim typem treści mają do czynienia. Dzięki temu mogą lepiej interpretować zawartość strony i zaprezentować ją w bardziej czytelny sposób w wynikach wyszukiwania.
W praktyce oznacza to m.in.:
- lepsze dopasowanie strony do zapytań
- możliwość wyświetlania dodatkowych elementów (np. FAQ, oceny, breadcrumby)
- większą przejrzystość informacji dla użytkownika
To element, który nie jest widoczny na pierwszy rzut oka, ale wpływa na to, jak strona jest „czytana” przez wyszukiwarki.
Testy i uruchomienie (wdrożenie) strony.
Na tym etapie sprawdzamy, czy wszystko działa tak, jak powinno zanim strona trafi do użytkowników.
Testy obejmują nie tylko kwestie techniczne, ale też realne zachowanie strony w różnych scenariuszach. Sprawdzane są formularze, integracje, działanie na urządzeniach mobilnych oraz to, czy użytkownik faktycznie jest w stanie wykonać zakładane działania.
W praktyce testujemy m.in.:
- poprawność działania formularzy i integracji
- wyświetlanie na różnych urządzeniach i przeglądarkach
- szybkość działania i stabilność strony
- ścieżki użytkownika (czy da się „przejść” stronę zgodnie z założeniami)
Dopiero po przejściu testów następuje wdrożenie - czyli publikacja strony i udostępnienie jej użytkownikom.
Poza standardowymi testami, w przypadku nowej wersji strony lub większej aktualizacji sprawdzane są adresy, które zostały już zaindeksowane w Google i innych wyszukiwarkach.
Na tej podstawie przygotowuje się przekierowania, aby użytkownicy nie trafiali na błędy 404 po wejściu ze starych linków.
Utrzymanie i aktualizacje strony internetowej.
Strona działa czyli można odpalać szampana. Tylko że… to jeszcze nie koniec.
Technologia internetowa, jak każda inna, cały czas się zmienia. To, co było standardem wczoraj, dziś może być przestarzałe zarówno dla wyszukiwarek, jak i dla użytkowników.
Dlatego po wdrożeniu zaczyna się etap utrzymania i rozwoju. Obejmuje m.in.:
- poprawę szybkości działania strony
- dostosowanie do nowych standardów i wytycznych
- rozwój treści odpowiadających na realne potrzeby użytkowników
- reagowanie na zachowania odwiedzających
W tym celu wykorzystuje się narzędzia analityczne, które pokazują, co działa, a co wymaga poprawy na tej podstawie podejmowane są kolejne decyzje.
Dochodzi do tego kwestia bezpieczeństwa, aktualizacji systemów oraz dalszego rozwoju funkcjonalności.
Dobrze prowadzona strona przestaje być jednorazowym wydatkiem, a zaczyna działać jak narzędzie wspierające sprzedaż, budujące widoczność i reputację.
Strona internetowa nie jest projektem „do odhaczenia” to proces, który powinien pracować razem z biznesem.
Dlaczego proces jest taki złożony? Podsumowanie
Zapewne zastanawiasz się, czy w ogóle warto przez to wszystko przechodzić. Czy strona internetowa nie jest dziś przeżytkiem, skoro tyle rzeczy można „wygenerować” przez AI?
I tak - wiele elementów da się dziś stworzyć szybciej. Teksty, układy, a nawet całe strony. Problem w tym, że szybko wygenerowana strona to nie to samo co dobrze zaprojektowana.
AI nie zna Twojego biznesu, nie rozumie Twoich klientów i nie wie, jakie decyzje podejmują po wejściu na stronę. Może pomóc w pracy, ale nie zastąpi procesu, który prowadzi do realnych efektów.
Dlatego cały ten proces nie wynika z „komplikowania”, tylko z dopasowania strony do konkretnego celu. Każdy etap odpowiada za coś innego i pominięcie któregokolwiek z nich zwykle kończy się tym, że strona „jest”, ale nie działa.
Co dalej?
Jeśli jesteś na etapie planowania strony albo masz wrażenie, że obecna „jest, ale nie działa” - warto to poukładać.
Możemy przejść przez ten proces razem - od założeń, przez projekt, aż po wdrożenie i rozwój.
FAQ
Co jest ważniejsze - design czy treść?
Treść. To ona przekazuje informacje i prowadzi użytkownika do działania. Design powinien ją wspierać, a nie zastępować.
Czym jest architektura informacji na stronie?
To sposób organizacji treści i struktury strony, który pomaga użytkownikowi znaleźć potrzebne informacje i przejść przez stronę bez zastanawiania się, co zrobić dalej.
Jaka jest różnica między user flow a customer journey?
Customer journey opisuje całą drogę użytkownika - także poza stroną. User flow skupia się na tym, co dzieje się już na stronie i jak użytkownik się po niej porusza.
Czy AI może stworzyć stronę internetową?
AI może przyspieszyć proces i pomóc w tworzeniu treści lub układu strony, ale nie zastąpi strategii, znajomości użytkownika i dopasowania strony do celów biznesowych.
Dlaczego testy przed uruchomieniem strony są ważne?
Testy pozwalają wykryć błędy techniczne, problemy z formularzami, wydajnością czy użytecznością, zanim użytkownicy trafią na stronę.
Co to jest Core Web Vitals?
To zestaw metryk, które oceniają szybkość i stabilność działania strony m.in. czas ładowania, reakcję na interakcję i stabilność układu.
Czy strona internetowa wymaga aktualizacji po wdrożeniu?
Tak. Strona powinna być regularnie aktualizowana pod kątem bezpieczeństwa, treści, wydajności i zmieniających się potrzeb użytkowników.